Ulubieńcy Maja

Dodano 30 maja 2014, w Ulubieńcy, przez Kasia

Hej Kochani ;)

Pora na podsumowanie tego miesiąca – czyli ulubieńców. ;) W tym miesiącu nie ma ich tak dużo, więc zapraszam ;)

1. Essie – nr. 705 „Lilacism” – cudny liliowy kolor, który w tym sezonie jest bardzo modny! Dostałam go od Hannah – to jej ulubiony lakier i jestem z niego mega zadowolona! Jeszcze raz dziękuję Hannah za tak cudowną paczkę. :*

Essie-Lilacism

2. Revlon Colorburst Lipstick – nr.70 „Soft Nude” – miałam ją już od dłuższego czasu, ale wolałam „Creme d’Nude” z Mac. Niestety ta druga mi się złamała, ale Revlon świetnie ją zastąpił, co mnie zaskoczyło – bo zazwyczaj szminki z drogerii są dla mnie dość kiepskie (pod względem nawilżenia) lub bardzo dobre – zależy od firmy i rodzaju produktu. Ta szminka naprawdę bardzo mi się spodobała, więc chyba zastąpię nią ulubieńca z Maca, co jest świetne, bo dużo oszczędzę. ;) Jest bardzo kremowa, nie podkreśla suchych skórek, pięknie się rozprowadza, nie jest za jasna, ma świetny kolor, dość naturalna… Marzenie. ;) 

Revlon Soft Nude

3. Barry M – Lip Gloss Wand – „Toffee” – pachnie dokładnie jak toffi! To taki brudny róż z drobinkami. Uwielbiam łączyć go z poprzednią szminką, to zdecydowanie połączenie miesiąca! Ale ten zapach…. nie dziwię się, że znika tak szybko z moich ust…. ;) Niestety tych produktów nie dostaniecie w Polsce, ja swój mam od Sylwii z UK ;)

Barry M - LGW2 - Toffee

4. Rosebud - Smith’s Strawberry Lip Balm – kupiłam go z czystej ciekawości przez internet, bo akurat moja przyjaciółka zamawiała taki sobie, stwierdziłam, że skorzystam i teraz już wiem, że to był świetny zakup! Pachnie i smakuje rewelacyjnie! Jak sorbet truskawkowy, po prostu przepysznie! Został moim ulubionym masełkiem do ust. Nie jestem pewna czy gdziekolwiek w Europie jest dostępny, bo mój był zamawiany ze Stanów, ale jeśli tylko będziecie mieć okazję to kupcie. ;) Ps. mój chłopak uwielbia, gdy mam go na ustach co o czymś świadczy. ;)

Rosebud

5. Jo Malone - Dark Amber & Ginger Lily Cologne – mam tylko próbkę, ale pachnie bosko. Okazało się, że właśnie takich używa Sylwia, więc obie byłyśmy podekscytowane że w podobnym czasie odkryłyśmy takie cudo. ;) Pachnie jak lato w butelce… Bardzo podoba mi się też wersja Nectarine Blossom & Honey Cologne. Mają bardzo unikatowe składy i jestem pewna że spodobają się prawie każdemu – wąchając je wyczujemy owoce, ale też kwiaty i jest to coś między tymi dwoma zapachami. Koniecznie musicie powąchać. ;)

Jo Malone Dark Amber & Ginger Lily Cologne

To wszyscy moi urodowi ulubieńcy, a na koniec kilka przypadkowych. Tak jak mówiłam każdego miesiąca pokazuję Wam moje ulubione płatki śniadaniowe:

6. Cheerios – Miodowy Honey Nut – kupił je mój brat, ale w końcu stwierdził, że ich nie zje, więc je przejęłam i bardzo mi posmakowały – jadłam je już wcześniej i świetnie było sobie przypomnieć ten smak!

Płatki 3

7. Naruto – anime, czyli japoński serial rysunkowy, który podbił moje serce w tym miesiącu szczególnie! Odcinki trwają 25 minut, jak zazwyczaj anime i pokazane jest w nich życie chłopca, który zaczyna swoją przygodę jako ninja, uczy się nowych rzeczy, poznaje świetnych przyjaciół, ale też jego świat jest bardzo niebezpieczny i wielu ludzi ginie (nawet główni bohaterowie!). Do tego wszystkiego dochodzą skrywane tajemnice i walka z samotnością – jako główny temat serialu. Naprawdę wszystkim polecam bo wciąga! 
http://www.naruto.wbijam.pl/pierwsza_seria.html
 Ja, mój brat, mój chłopak i moi przyjaciele wkręciliśmy się cali i żyjemy już trochę tym światem! Naprawdę sprawdźcie. ;)

Naruto

To już wszystko w tym miesiącu.

Pa :*

Uwaga! Mój nowy blog: 
http://mekatiesophie.blogspot.com/
– serdecznie Was wszystkich zapraszam!

Otagowane:  

Strój dnia: 05-27-14

Dodano 27 maja 2014, w Strój dnia, przez Kasia

Hej Kochani :*

Dzisiaj tylko szybki strój dnia. ;)

1. Bluzka - niebiesko-szara, z pięknym dekoltem (mój ulubiony krój!). Bardzo lubię jej kolor. Miałam ją już na sobie w poprzednim stroju dnia. Lubię ją czasem trochę podnieść do góry i wtedy przy spodniach biodrówkach pokazuję trochę skóry między bluzką a spodniami. ;)

Bluzka 2

2. Spodnie – beżowe, kupione w Reserved. Lubię je nosić trochę bardziej opuszczone. Są bardzo wygodne! Lubię je nosić, kiedy szczególnie stawiam na komfort! Myślę, że jest to taki element garderoby, który jest must have na wakacje. ;)

Spodnie 2

3. Pasek – też z ostatniego stroju dnia. ;)

Pasek

4. Klapki – oczywiście, z poprzedniego postu. ;)

Klapki

To tyle, mam nadzieję, że Wam się spodobało.

Do następnego ;)

Otagowane:  

MAC Cleanse Off Oil

Dodano 24 maja 2014, w Recenzja, przez Kasia

Hej Ludzie! ;)

Wiem, że minęło sporo czasu od ostatniego wpisu, ale naprawdę ostatnio byłam zapracowana!

Chcę Wam dzisiaj trochę więcej opowiedziedzieć o  produkcie Mac Cleanse Off Oil, jak już wiecie jeden z moich ulubieńców ostatnich miesięcy.

Pompka jest bardzo fajna, przydatna i naprawdę produkt dobrze się nabiera.

Mac 9

Ręce koniecznie musza być suche przy jego nakładaniu, żeby w pełni spełniał swoją funkcję czyli zmywanie makijażu! Tak samo – twarz ma być sucha. Nalewamy trochę olejku na ręce i zaczynamy masować twarzy – make up się rozpływa i wszystko pięknie schodzi. Płuczemy ręce w wodzie i mokrymi rękoma jeszcze raz masujemy twarz. Olejek zmienia się w taką przyjemną emulsję, która dodatkowo oczyszcza twarz i nie pozostawia na niej jakiejś tłustej powłoki.

Nie ważne czy masz suchą czy tłustą skórę ten produkt na pewno spełni swoje zadanie, Bałam się, że po dodatkowej warstwie „tłuszczu” mnie wysypie, moje pory się zatkają, ale nic takiego nie nastąpiło. Poradzi sobie naprawdę ze wszystkim!  Po jego użyciu czuję, że moja skóra jest dużo czystsza i świeża.

Kosztuje 115 złotych.  Zawiera składniki pochodzenia botanicznego, takie jak pszenica, wiesiołek, oliwa, olejek Jojoba oraz witaminę E.

To wszystko na dzisiaj, mam nadzieję, że wpis Wam się spodobał. ;)

Otagowane:  

Kolekcja Lakierów do Paznokci

Dodano 16 maja 2014, w Inne, przez Kasia

Hej Wszystkim :*

Stwierdziłam, że opowiem Wam trochę o mojej kolekcji lakierów, bo jest naprawdę spora, a często podobają Wam się kolory, które noszę. ;)

1. OPI – Coney Island Cotton Candy – bardzo ładny kolor nude, bardzo naturalny. Wpada w trochę w brzoskwinię z różem. Bardzo lubię go nosić, gdy chcę żebym moje paznokcie nie rzucały się w oczy, żeby były naturalne, delikatne.

OPI Coney Island Cotton Candy

2. OPI - Lincoln Park After Dark – bardzo ciekawy, dość popularny kolor. Ma w sobie fioletowe i czerwone tony – bardzo głęboki odcień.

OPI Lincoln Park After Dark

3. OPI  – Dazzled By Gold – metaliczne złoto.

OPI Dazzled By Gold

4. OPI – Happy Anniversary – półprzeźroczysty, błyszczący biały kolor. Wygląda przepięknie nałożony na jasno różowe lakiery – naprawdę ładnie je zmienia. ;)

OPI Happy Anniversary

5. OPI - OPI Yoga-ta Get This Blue – przepiękny, głęboki błękit – trochę metaliczny, błyszczący i ma w sobie tony fioletu. Jest bardzo podobny do innego z moich faworytów (następny wymieniony lakier).

OPI Yoga-ta Get This Blue

6. Barry M – Navy – dostałam go od Sylwii i jak widzicie jest podobny do poprzedniego lakieru. ;) Jedyną różnicą jest to, że w OPI jest więcej drobinek, a Barry M jest bardziej metaliczny.

Barry M Navy

7. Sephora by OPI Dear Diary – świetny, naturalny kolor.

Sephora by OPI Dear Diary

8. Revlon – Pink Chiffon – również piękny jasny róż. Nie noszę go tak dużo, bo wolę poprzedni. ;)

Revlon Pink Chiffon

9. OPI – Pinking of You – piękny róż.

OPI Pinking of You

10. Revlon – Multi-Care Base&Top Coat – mój ulubiony Top Coat i Base Coat – dwa w jednym, naprawdę genialny produkt. Zdecydowanie przedłuża trwałość lakieru.

Revlon 1

11. OPI – We’ll Always Have Paris – mój ukochany kolor na jesień/zimę – głęboki burgund/wino. Kocham ten kolor bardzo bardzo!

OPI We'll Always Have Paris

12. China Glaze – Light As Air – bardzo unikatowy kolor – szaro-liliowy.

China Glaze Light As Air

13. China Glaze – Re-Fresh Mint – miętowo-zielony kolor, jeden z moich ulubionych. ;) Teraz noszę go cały czas…

China Glaze Re-fresh Mint

14. China Glaze – Peachy Keen – brzoskwiniowo-pomarańczowy kolor – zdecydowanie ciemniejszy niż chciałam, ale też go lubię. ;)

China Glaze Peachy Keen

15. OPI – Visions of Sugarplum – kupiony kilka lat temu, to było chyba wydanie świąteczne – ciemny fiolet.

OPI Visions of Sugarplum

16. OPI - Dreaming of Red – tak jak poprzednik, kupiony dawno temu ze świątecznej kolekcji – czerwień, metaliczna, z drobinkami.

OPI - Dreaming of Red

17. Sephora by OPI – Personal Shopper – piękny, kremowy czerwony – jeden z moich ulubionych. 

Sephora by OPI Personal Shopper

18. Revlon – Craving Coral – inny mój ulubiony czerwony, chociaż ten wpada bardziej w koral (mam go teraz na stopach). ;)

Revlon Craving Coral

19. Sephora by OPI – Metro Chic – to mój ulubiony kolor ze wszystkich! Naprawdę uwielbiam ten lakier i na pewno z niego nie zrezygnuję! To unikatowy kolor, ciężki do opisania. 

Sephora by OPI Metro Chic

20. Sephora by OPI – It’s All About Me – gorący, intensywny róż. Wpada chyba trochę w fuksję. 

Sephora by OPI It's All About Me

21. Sephora by OPI A-ha! Moment – Biały kolor, który ostatnio bardzo polubiłam. Białe lakiery albo się kocha albo nienawidzi – takie jest moje zdanie. Mnie się podobają – zwłaszcza w lato, kiedy mamy opaloną skórę.

Sephora by OPI A-ha! Moment

22. Sephora by OPI I’m with Brad – błyszczący, ciemny, burgundowo-brązowy kolor, też świetnie pasuje na jesień i zimę. To ulubiony kolor mojej przyjaciółki. ;)

Sephora by OPI I'm with Brad

23.  Essie – Lilacism – Lakier, który dostałam od Hannah. Przepiękny liliowy kolor, który jest modny szczególnie na wiosnę, jak to pastelowe kolory.

Essie-Lilacism

24.  Barry M - Nail Paint – nr. 308 „Berry Ice Cream” – fiolecik.

Barry M - Berry Ice Cream

25.  Barry M - Nail Paint – nr. 295 „Turquoise” – czuję, że to będzie mój ulubiony kolor na lato. Zwariowałam na punkcie tego lakieru… Za każdym razem jak na niego patrzę mam ochotę się uśmiechać.

Barry M - Turquoise

26. Revlon Gumdrop – najtrudniej mi było go znaleźć. Jest bardzo podobny do lakieru z Essie. Moja przyjaciółka go nosiła i strasznie mi się spodobał! Pięknie pachnie, bardzo słodko – ale dopiero jak zaschnie na paznokciach! U siebie nie mogłam go znaleźć, ale mama mojej przyjaciółki wyszukała je gdzieś i wysłała mi. ;)

Revlon Gumdrop

To wszystko na dzisiaj, do następnego ;)

Dla tych, którzy są ciekawi co u mnie od razu powiem, że mam problem z aparatem. Jest już od dłuższego czasu w naprawie i już powoli godzę się z tym, że nie będę w stanie go używać, chociaż kupiłam go niedawno. W takim wypadku właśnie zbieram na nowy aparat i…. zakładam blog na innej domenie, dla większych możliwości. Bedzie dotyczył oszczędzania, będę wyszukiwać odpowiedników drogich produktów, które do tej pory używałam – tutaj liczę na Was Kochane, bo nie mam aż takiej wiedzy! Jeśli macie/znacie/widziałyście choćby lakiery o podobnych kolorach, które ja mam dajcie mi znać, bo część z moich zdobyczy to już końcówki lub lakiery, które zgęstniały i nie da się ich użyć (jak np. OPI Dreaming of Red). Będę bardzo wdzięczna za pomoc! W następnej notce powinien pojawić się adres mojego bloga, na którego już teraz Was zapraszam, mam nadzieję, że zostaniecie ze mną!

Otagowane:  

Jak to zrobić: Idealnie Wywinięta Kreska

Dodano 11 maja 2014, w Jak to zrobić?, przez Kasia

Hej Kochani ;)

Dzisiaj chciałam Wam opisać mój sposób na idealną kreskę. Uważam, że nie ma osoby, która nie potrafiłaby tego zrobić, bo potrzeba po prostu wprawy i własnego, wypracowanego sposobu. 

Bardzo lubię mieć kreskę na oczach, bo według mnie bardzo dużo kobiecie dodaje i wydobywa z nas takie kocice. Jest to również bardzo dużo trend od wielu lat i takie makijaże stosowało już większość gwiazd.

Kreska

 

Do wykonania takiej kreski używam eyelinera z aplikatorem w formie pędzelka.

1. Osobiście lubię, gdy kreska zaczyna mi się dopiero tam, gdzie mam już średniej długości rzęsy (czyli na 3/4 linii rzęs malując od zewnątrz). Samo rysowanie kreski zaczynam od namalowania cieniutkiej kreski tuż przy linii górnych rzęs.

2. Pogrubiam kreskę bardziej przy zewnętrznym kąciku.

3. Maluję delikatną kreskę, która posłuży za wyznacznik do zrobienia tego wywinięcia. Kieruję go mniej więcej od połowy zrobionej kreski w stronę zakończenia brwi.

4. Maluję drugą linię wodzącą, która zaczyna się tuż przy zewnętrznym kąciku i łączę z poprzednią linią.

Kreska 2

5. Wypełniam pustą przestrzeń. 

6. Porównajcie kreski na obu oczach – nie muszą być identyczne, ale nie mogą być całkiem od siebie różne! Dokonajcie delikatnych poprawek i gotowe! 

Pamiętajcie, że za pierwszym razem prawie nigdy nie wychodzi i nie ma się co zrażać. ;)

Pa :*

Otagowane:  

Recenzja: Krem pod oczy z Kiehl’s

Dodano 10 maja 2014, w Recenzja, przez Kasia

Hej Wszystkim ;)

Dzisiaj spróbuję zrobić szybką ocenę kremu z firmy Kiehl’s. jest to: Kiehl’s – Creamy Eye Treatment with Avocado – „Terapia pod oczy z avocado”.

Kiedy przeglądałam różne blogi opinie o nim wcale nie były tak dobre. Nie jest to bowiem typowy krem pod oczy – ma ciężką, gęstą konsystencję w porównaniu do innych kremów, które były bardziej rzadkie i wodniste.

Sam w sobie krem jest jasno-zielono-żółty, co jest trochę przerażające na początek, bo zazwyczaj takie kremy są białe.

Bardzo lubię tę krem właśnie ze względu na konsystencję. Podoba mi się to, że jest gęsty. Używam go na dzień, ponieważ moja skóra pod oczami czasem jest sucha i potrzebuje porządnego nawilżenia. Do tego nakładam zazwyczaj korektor, który dodatkowo wysusza tę przestrzeń. Użycie tego kremu razem z korektorem jest świetlnym rozwiązaniem, bo korektor zostaje na twarzy znacznie dłużej, nie wysusza, łatwiej się nakłada i ma dużo przyjemniejszą konsystencję, bardziej kremową.

Naprawdę bardzo go lubię, bo świetnie nawilża – nie zapobiega zmarszczkom! Jest stworzony właśnie do nawilżania, nie do jakiś specyficznych zadań. Jeśli więc szukacie czegoś na zmarszczki lub zapobiegające zmarszczkom, ten produkt nie jest dla Was!

Kiehl's  Creamy Eye treatment with avocado

Polecam dla osób z suchą skórą pod oczami oraz dla tych, którzy chcą sprawdzić jak polepsza jakość makijażu. ;)

Dostałam kilka pytań o to, kiedy zacząć używam kremów pod oczy. Ja zaczęłam w wieku 16 lat i myślę, że to dobry wiek. Przede wszystkim po to, by nawilżyć te suche miejsca pod oczami, które naprawdę nie są fajną sprawą. Dużo osób może pomyśleć, że wystarczy nałożyć tam zwykły krem, ale nie do końca tak jest. Skóra pod oczami jest dużo cieńsza niż na reszcie twarzy i kosmetyki przeznaczone na resztę buzi nie sprawdzą się do tak cienkiej skóry, bo mają za mocne działanie i po prostu nie wchłoną się tak do skóry. Więc jeśli nie chcesz używać na razie kremów przeciwzmarszczkowych kup sobie po prostu krem nawilżający pod oczy – jestem pewna że można je znaleźć w Clinique. Oczywiście to wszystko są moje opinie – nie jestem dermatologiem i nie znam się na tym profesjonalnie!

Podsumowując – jestem bardzo zadowolona z mojego kremu i na pewno szybko go nie zmienię, bo u mnie sprawdza się nadzwyczaj dobrze. ;) Jeśli macie jeszcze jakieś pytania odnośnie tego kremu, lub firmy Kiehl’s piszcie na dole, a postaram się na nie odpowiedzieć. ;)

Pa ;)

Otagowane:  

Produkty do makijażu, które nie zawiodą!

Dodano 10 maja 2014, w Inne, przez Kasia

Hej Kochane ;)

Dziś pokażę Wam produkty, które sprawdziłam, wiem, że nigdy mnie nie zawiodą i z czystym sercem mogę polecić je absolutnie każdemu! Nie chcę się rozwodzić za długo, więc będą to tylko rzeczy do make up’u, a nie do do pielęgnacji, czy lakiery… Oczywiście, jeśli takie wpisy też chcecie to dajcie znać. ;)

Zacznę od podstawowych dla mnie produktów, czyli podkładów. ;)

1. Smashbox – Foundation Primer Light – używam zawsze kiedy mają być robione zdjęcia lub na większe wyjścia, ponieważ ma w sobie silikony. Uwaga: kilka osób skarżyło się, że po użyciu tej bazy na twarzy pojawiły im się zaskórniki.

Smashbox Photo Finish - Light 3

2. Nars – Sheer Glow Foundation – „Fiji” – uwielbiam! Jeśli chcecie dowiedzieć się o nim więcej sprawdźcie moją recenzję, gdzie porównuję go do Sheer Matte. Mam również wpis, gdzie mówię Wam jak go aplikuję. ;) Świetnie matuje, a jednocześnie wydobywa z twarzy taki ładny glow. ;) Dobrze kryje wszelkie wypryski i przebarwienia. Używam go na co dzień i podczas robienia zdjęć. ;)

Nars Fiji

3. Revlon – Colorstay Foundation for Combination/Oily – 180 – „Sand Beige” – używam go często gdy wychodzę wieczorem, ale zdjęcia nie mają być robione (na zdjęciach moze wychodzić biała maska!)  oraz gdy długo ma nie być mnie w domu, bo wtedy mam pewność, że ten podkład nie spłynie. Jest trochę ciężki, więc używam go gdy jest chłodniej. Raz przez przypadek w nim zasnęłam, ale rano na poduszce nie było jego śladu. Oczywiście nie polecam spania w makijażu! ;)

Revlon Sand Beige

4. Mac – Studio Fix Powder Plus Foundation – C30 – jest idealny, kiedy się spieszę i chcę nałożyć podkład szybko. Zakrywa wszelkie przebarwienia. nakładam go szybko gąbeczką dołączoną do niego i mogę wychodzić. ;) Uwaga: Również może wysypać po jego użyciu. Też w nim zasnęłam, na szczęście nic nie stało się mojej cerze. ;)

Mac Studio Fix Powder

5. Maybelline – Dream Matte Powder – „Medium Sand” – używam go do utrwalenia podkładu. Bardzo fajna, lekka, miałka konsystencja. Nie ważne jak dużo go nałożycie nigdy nie wygląda za ciężko. Bardzo fajnie matuje, kontroluje wydzielanie sebum na twarzy.

Maybelline Dream Matte Powder Medium Sand

6. Nars – Concealer – „Custard”- mój ulubiony korektor jeśli chodzi o krycie różnych niespodzianek na twarzy. Świetnie wszystko zakrywa. Użyłam go kilka razy pod oczy, ale ma tendencję do zbierania się w zmarszczkach.

Nars Custard

7. Dior - Diorskin Sculpt Lifting Smoothing Concealer – oo2 „Beige” – jeden z dwóch moich ulubionych korektorów pod oczy. Jest świetny na te dni, kiedy moje cienie pod oczami są naprawdę duże. Nie zbiera się w załamaniach, zakrywa wszystkie cienie idealnie, ma przyjemną kremową konsystencję. Aplikator jest w formie gąbeczki. Nie jestem pewna czy nadaje się na różne wypryski na twarzy, bo stworzony jest głównie z myślą o okolicach oczu. Dzięki niemu wyglądamy naprawdę świeżo. ;)

Dior 002

8. YSL – Touche Eclat – kol. 2 – jest to właściwie rozświetlacz, a nie korektor, ale często właśnie tak go używam. Ma aplikator w pędzelku, kiedy go naciśniemy produkt wypływa na pędzelek. Jest świetny. ;) Długo używałam Benefit Eye Bright Pencil i ciągle to robię, ale ten produkt jest dużo wygodniejszy w użyciu. ;) Nie trzeba go rozgrzewać, żeby łatwo użyć.  Pięknie rozświetla i możemy go użyć no. na szczyty kości policzkowych, jeśli potrzebujemy ekstra glow. ;)

Korektory do twarzy Yves Saint Laurent Touche Eclat Korektor odcień 3,5 2,5ml

9. Benefit – High Beam – piękny, perłowo-różowy rozświetlacz. Genialny na wiosnę i lato! Takie produkty wolę używać w płynie, bo ładniej stapiają się ze skórą. Idealnie sprawdza się na kościach policzkowych, wzdłuż nosa, na łuku kupidyna.

Benefit High Beam

10. Nars – Highlighting Blush – „Albatross” – to po prostu błyszczący, złoto-biały rozświetlacz w kamieniu. Daje naprawdę ładny efekt na policzkach. ;) Również ma wiele zastosowań: często używam go jako cień na powieki, pod łuki brwiowe, w wewnętrzne kąciki oczu. ;)

Nars Albatross

11. Nars – Bronzing Powder – „Laguna” – wielki bronzer, który wystarcza na wieki! Nie zrobi nam na twarzy brzydkich placków, pomarańczowej, ani błyszczącej twarzy. Wygląda naprawdę naturalnie, pięknie ociepla twarz. Jeśli macie jasną do średniej skóry bardzo polecam. ;) Jeśli macie ciemniejszy kolor skóry wypróbujcie kolor Casino.

Nars Laguna

12. Nars – Blush – „Gina” – piękny, prawdziwie brzoskwiniowy kolor – zdecydowanie nie pomarańczowy! Uwielbiam go za to, że tak pasuje do mojej karnacji – jeśli macie oliwkową cerę lub wpadającą w żółte tony musicie go wypróbować. ;) Jeśli jednak wasz typ urody jest bardziej różowy odradzam, bo może wyglądać na Was zbyt pomarańczowo.

Nars Gina

13. Mac – Powder Blush – „Well Dressed” – mój ulubiony róż z Maca. To prześliczny wręcz pastelowy, jasny róż – wykończenie satynowe, bez drobinek. Bardzo często łącze ten róż i poprzednio wspomniany, tak, że Gina ląduje wzdłuż kości policzkowych, a Well Dressed na samym środku policzków. Bardzo podoba mi się taki efekt. ;)

Mac Well Dressed

14. Mac – Paint Pot – „Bare Study” – przepiękny kolor! Często używam go jako bazy pod cienie. Ma trochę różowe perłowe tony i jestem pewna, że pasuje do każdego rodzaju cery.

Mac Bare Study

15.  Covergirl - Eye Enhancers 3-Kit Shadows – „Shimmering Sands” – ostatnio ciągle o nich mówię! Używam ich już dłuższy czas i ciągle je uwielbiam! Są tanie i świetnej jakości, kolory są bardzo codzienne. Często aplikuję je po prostu palcem, zawsze mogę je wziąć do torebki.

Covergirl Shimmering Sands

16. Nars – Duo Eyeshadow – „Charade” – te kolory pięknie współgrają z moimi oczami, podbijają ich kolor. Są matowe: pierwszy to taki brudny róż, a drugi delikatny fiolet z szarością. Często noszę je na Paint Pocie z Maca – uwielbiam to połączenie!

Nars Charade

17. Sleek MakeUP – Ink Pot Eyeliner – kol. Dominatrix – ostatnio też dużo o nim mówiłam! To czarny eyeliner w żelu, to pierwszy taki liner jaki mam i bardzo mi się podoba. ;) Daje piękny czarny kolor i utrzymuje się na powiekach cały dzień.

Wymianka 2

18. L’Oreal - Lineur Intense Felt Tip Liquid Eyeliner – Carbon Black – aplikator w formie pędzelka. Bardzo łatwy w obsłudze, ma głęboki czarny kolor i naprawdę wystarcza na bardzo długo!

L'Oreal Liner Intense

19. Rimmel – Exaggerate Auto Waterproof Eye Defier – „Sable” – bardzo ciężko ją znaleźć! Na linii wodnej pozostaje naprawdę długo! Na drugim końcu produktu jest gąbeczka, którą można ją rozcierać. Mam brązową, ale czarna również jest świetna!

Rimmel Exaggerate Sable

Tusze! Jak wiecie uwielbiam je, zrobiłam zestawienie najlepszych według mnie: zarówno tych drogeryjnych jak i tych z wyższej półki. ;) Teraz pokaże Wam po dwie z każdej kategorii. ;)

20. Dior - Diorshow Black Out – efekt? Wielkie, dramatycznie wyglądające rzęsy! Uwielbiam ją!

Tusz 1

21. Yves Saint Laurent – Mascara Volume Efffet Faux Cils – kolor Rich Brown – nie można powiedzieć o niej nic złego! Pogrubia, wydłuża, czego więcej chcieć?

YSL 1

22. Covergirl - LashBlast Fusion Mascara – dla mnie w tej chwili była to najlepsza inwestycja! Cudowna! Wydłuża, pogrubia, nadaje objętość! Jest połączeniem oryginalnej formuły tego tuszu i wydłużającej wersji. Jest fenomenalna! Szczoteczka przypomina tę oryginalną.

Covergirl Fusion

23. Maybelline – Full ‚N Soft - mascara, która daje efekt naturalnych rzęs, np. gdy idziecie do pracy lub do szkoły i za bardzo nie możecie używać kosmetyków. Rzęsy wyglądają jak naturalne, ale trochę ulepszone. ;) Rzęsy pozostają miękkie i delikatne. Na co dzień idealna!

Mascara 2

Bardzo ciężko było mi wybrać ulubione kosmetyki do ust, bo mam ich naprawdę dużo, podobnie jak cieni – ale udało się, pokażę Wam moim zdaniem najciekawsze kolory!

24. Barry M – Szminka – nr. 129 – blady lawendowy kolor! Tak dużo już o niej mówiłam na blogu, więc nie będę się powtarzać. Niestety nie jest dostępna w Polsce, ale staram się znaleźć jej zamiennik – jeśli znajdę na pewno dam Wam znać!

Wymianka 5

25.Nars – Sheer Lipstick – „Barbarella” – osobiście uważam, że firma Nars ma najlepszą formułę szminek ze wszystkich, są bardzo drogie, ale jednocześnie bardzo nawilżające – tak jak różnego rodzaju masła do ust. Długo zastanawiałam się czy wybrać tę szminkę, czy „Roman Holiday”, ale w końcu stanęło na tej. ;) Jest super na co dzień zwłaszcza, jeśli macie bardziej żółte tony skóry. ;)

Nars Barbarella

26. Mac – Lipstick – „Creme d’Nude” – mój ulubiony nudziak. ;) Ma wykończenie Cremesheen, więc nie jest tak bardzo wysuszająca, jak niektóre szminki.

Mac Creme d'Nude

27. Mac – Lipstick – „Hue” – piękny naturalny różowy kolor. Jeśli śledzicie już dłużej moje wpisy na pewno się domyślaliście, że i ona się tutaj znajdzie. Jest bardzo podobna do naturalnego koloru moich ust, więc dlatego ją tak lubię. ;) Wydaje się, że nic na ustach nie mam, ale mam, jeśli ma to dla Was sens. ;)

Zakupy 10

28. Nars - Lip Gloss – „Turkish Delight” – najsłynniejszy błyszczyk z Nars, ale nie jestem pewna, czy sprawdzi się dla każdego… Ma bardzo jasny, mleczny kolor. Nie jestem pewna czy będzie pasował komuś kto ma bardziej napigmentowane usta lub ciemniejszą skórę. Nie polecam nosić go bez szminki pod spodem, bo może podkreślać suche skórki. Ja lubię łączyć go ze szminką „Hue” lub Barry M. Wyglądasz też dobrze z bardziej jaskrawą szminką, bo odrobinę ją tonuje i uspokaja.

Nars Turkish Delight

29. Nars – Lip Gloss – „Giza” – bardzo ładny brzoskwiniowy kolor, który świetnie pasuje do szminki „Barbarella”.

Nars Giza

To już wszystko. ;) Wiem, że było tego bardzo dużo, ale starałam się o wszystkich opowiedzieć tylko troszkę, żeby nie przedłużać. Dajcie mi znać co myślicie. ;) Jeśli macie jakieś pytania piszcie na dole. ;)

Do następnego. ;)

Otagowane:  

Strój wieczoru: 05-06-14

Dodano 6 maja 2014, w Strój dnia, przez Kasia

Hej Kochani :*

Kto dziś w końcu wychodzi wieczorem? Ja! ;) Pomyślałam, że fajnie będzie zrobić dla Was strój dnia, a właściwie strój wieczoru – pokażę Wam co lubię zakładać . ;)

1. Marynarka – szara z ciemniejszą czarno-granatową lamówką. Kupiłam ją w Reserved za 199 złotych.

Marynarka 1

2. Naszyjnik – hurtownia biżuterii Katherine – długi, srebrny.

Naszyjnik 1

3. Top – na ramiączkach – można go nosić także jako sukienkę, bo jest dość długi, ale ja najczęściej go podwijam, żeby robił za bluzkę. ;) Miałam go w którymś z poprzednich strój dnia. ;)

Ubranie 1

4. Na paznokciach biały lakier. Wydaje mi się, że fajnie wpasował się do całego stroju. ;)

5. Spodnie – nic specjalnego, zwykłe ciemne dżinsy.

Spodnie 1.2

6. Baleriny ze lekkim detalem z przodu. ;)

Baleriny

To wszystko co mam dzisiaj na sobie, piszcie do myślicie. Zostawcie na dole Wasze pytania i odpowiedzi.

Kocham Was :*

Otagowane:  

Zakupy: Wymiana z Sylwią i Hannah!

Dodano 6 maja 2014, w Bez kategorii, Zakupy, przez Kasia

Hej Kochani ;)

Dzisiaj postaram się zrobić taki szybki wpis z rzeczami, które dostałam od Sylwii z UK i od Hannah z Niemiec.

Zacznę od Sylwii, która przysłała mi kilka rzeczy w takiej uroczej błyszczącej niebieskiej paczce. Oczywiście jak zawsze od niej na początku znalazłam ładną kartkę przedstawiającą jakąś kobietę i mężczyznę jedzących kolację przy świecach. ;) To była zupełnie nie planowana wymiana, po prostu zobaczyłam kiedyś jej lakier do paznokci i się w nim zakochałam. ;) Chciałam jej też wysłać mój podkład z Nars Sheer Glow, ale chciałam, żeby kolor pasował, więc musiałam się wygadać, żeby zapytać o odcień…

1. Barry M – Lip Gloss Wand – „Toffee” – pachnie tak jak nazwa wskazuje dokładnie jak toffi lub karmel i smakuje wspaniale, mam ochotę zlizywać go z ust!

Barry M - LGW2 - Toffee

2. MUA – Pearl Eyeshadow – nr. 12 – naprawdę piękny kolor! Byłam zaskoczona tym jak mocno jest napigmentowany, to jak wygląda jest niesamowite – to taki brązowy kolor z odcieniami zieleni, niebieskiego. Naprawdę strasznie mi się spodobał.

Mua - Pearl - Eyeshadow - 12

3. Barry M - Nail Paint – nr. 295 „Turquoise” – To właśnie ten kolor tak bardzo chciałam mieć! Miałam go na paznokciach raz, a już wtedy wszyscy pytali mnie co to za kolor! Byłam taka podekscytowana, że zapomniałam im mówić, że jest z Uk :p Przepiękny turkusowo-niebieski kolor. ;)

Barry M - Turquoise

4. Barry M - Nail Paint – nr. 308 „Berry Ice Cream” – piękny fiolet. Mam podobny, ale tak piękny. Naprawdę jasny fiolet, trochę pastelowy, wpada trochę w takie cieplejsze tony pomieszane z różem.

Barry M - Berry Ice Cream

Sylwia, bardzo bardzo Ci dziękuję za te wspaniałości, naprawdę nie mogę się już doczekać, żeby ich używać!

Pora na rzeczy od Hannah – wysłała mi tak dużo rzeczy, że nie wiem czy dam radę się streścić! Wszystko zaczęło się od naszej rozmowy o różnych produktach do oczyszczania twarzy, opowiadała mi czego używa i byłam naprawdę zainteresowana, więc zaproponowała mi, że wyśle mi kilka produktów, żebym sobie wypróbowała. ;) Na początek nie chciałam się zgodzić, ale doszłyśmy do porozumienia, że ja wyślę jej kilka kosmetyków i ona mi też. ;) Kiedy zobaczyłam te wszystkie rzeczy chciało mi się płakać ze szczęścia! Hannah Danke schon :*

5. Botanics Skin Brightening Cleanser – rozświetlający krem do oczyszczania twarzy. Użyłam go póki co dwa razy, wczoraj wieczorem i dzisiaj rano i naprawdę bardzo mi się spodobał. ;) Jak wiecie mam problemy z przebarwieniami i liczę że ten produkt rozjaśni te różne moje plamki. Pachnie bardzo świeżo, przypomina mi trochę zapach morza, plaży. Potrafi też zmyć cały makijaż. Później może dam Wam znać jak się sprawdza po dłuższym czasie stosowania. ;)

Boot Botanics Cleanser

6. Blistex – Deep Renewal – ma w sobie SPF 15, co mnie strasznie cieszy, bo zawsze szukam produktów do ust z SPF! Wielu ludzi zapomina o ochronie tego miejsca, bo nie wiedzą, że usta też mogą się sparzyć od słońca.

Blistex

7. Essie – nr. 705 „Lilacism” – przepiękny liliowy kolor! Ostatnio mam obsesję z takim lawendowym kolorem, więc tym jestem po prostu oczarowana!

Essie-Lilacism

Przysłała mi również kartkę z nazwą miasta w którym mieszka oraz słodycze!

8. Skittles – Wild Berry – na pewno nie będzie ich już do końca dnia…

Skittles Wild Berry

9. Riesen – oszalałam gdy je zobaczyłam, bo jak byłam mała zawsze się nimi opychałam, gdy tata przywoził je zza granicy! Jeśli nie wiecie co to jest, to kawałki karmelu zatopione w czekoladzie… To jedne z moich ulubionych słodyczy! Jak byłam mała mama musiała chować je przede mną, bo inaczej wyjadałabym wszystkie naraz . ;) W Polsce nigdzie nie mogłam ich znaleźć a są przepyszne!

Riesen

Mam nadzieję, że ten wpis się Wam spodobał i nie uważacie tego za jakąkolwiek przechwalankę. Po prostu cieszę się z prezentów od przyjaciół! Dziewczyny jeszcze raz Wam dziękuję, jesteście wielkie. ;)

Do następnego! :)

Otagowane:  

Ulubieńcy kwietnia

Dodano 29 kwietnia 2014, w Ulubieńcy, przez Kasia

Hej Kochani ;)

Jest koniec miesiąca, więc pora zrobić ulubieńców! To będzie dość długi wpis, więc nie przestraszcie się i wytrwajcie do końca. ;)

Zacznę od podkładów, których jest aż trójka! Naprawdę ciężko w to uwierzyć…

1. Nars Sheer Glow Foundation – „Fiji”

Podkład 5

2 Neutrogena Healthy Skin Liquid Makeup Broad Spectrum SPF 20 – nr. 40 „Nude”

Neutrogena 1

Robiłam recenzję obydwóch podkładów oraz ich porównanie, zajrzyjcie w poprzednie posty, a znajdziecie tam o nich więcej informacji i szczegółów. Jak już pisałam Neutrogena na co dzień bo ma wysoki SPF i nie najlepiej się fotografuje, a Nars na wieczór, kiedy wiem, że będą robione zdjęcia.

3. Mac – Studio Fix Powder Plus Foundation – nr.  C30

Mac Studio Fix Powder

Kupiłam ten podkład ponieważ musiałam mieć do co można szybko i prosto nałożyć np. gdy nie nocuję w domu. Jest to podkład w kompakcie, zawiera gąbeczkę w zestawie. Wiele osób uwielbia ten podkład, a jednocześnie sporo go nie lubi. Daje świetna krycie, jest bardzo trwały, ale niektórych może zapychać. Mnie tego nie robi, więc jestem z niego bardzo zadowolona. ;)

4. Nars – Blush – „Gina”

Nars Gina

Ten róż ma przecudny brzoskwiniowy kolor! Co tu więcej dodać… Twarz ma piękny glow! ;) 

5. Covergirl - Eye Enhancers 3-Kit Shadows – „Shimmering Sands”


Covergirl Shimmering Sands

Używam tego kosmetyku już dłuższy czas – za jego pomocą można wykonać świetny codzienny makijaż, ma w sobie cienie: ciemnobrązowy, średni brąz i jasny błyszczący szampan. Bardzo poręczny, można mieć je zawsze przy sobie w torebce i poprawić makijaż np. podczas imprezy. Naprawdę jakość tych cieni jest zdumiewająca. Nie mogę tego powiedzieć o innych cieniach tej firmy, ale ta trójeczka jest genialna. Porównam je nawet do Narsa. ;)

6. Covergirl - LashBlast Fusion Mascara

Covergirl Fusion

Pokochałam ten tusz – to kombinacja LashBlast Length Mascara i oryginalnej LashBlast. Efekt jaki daje jest naprawdę zachwycający – rzęsy są bardzo wydłużone i pogrubione! Szczoteczka jest bardzo podobna do oryginału – gruba. Naprawdę polecam Wam sprawdzić, pojawiają się co jakiś czas na allegro. ;)

7. Sleek MakeUP – Ink Pot Eyeliner – kol. Dominatrix

Wymianka 2

Pokochałam żelowe eyelinery! Nigdy wcześniej ich nie używałam – a teraz jest moim niezbędnikiem! Wiem, że firma Sleek dostępna jest w UK, ale w Polsce ich produkty można dostać już w wielu sklepach internetowych.

8. Michael Kors Women – Woda perfumowana

Perfumy

Często pytacie mnie jakie są moje ulubione perfumy i teraz są to zdecydowanie te. Kupiłam je jakiś miesiąc temu, bo były na przecenie w Douglasie. Są to jedne z tych perfum, których nie da się opisać, ale wszyscy chcą wiedzieć czym pachniesz. To taka mieszanka słodko-kwiatowa. Kojarzy mi się z wakacjami, latem, może kwiatem jaśminu. No i są bardzo wydajne, bo przez intensywny miesiąc używania ubyło ich naprawdę odrobinę! Buteleczka jest piękna, bardzo szykowna i elegancka. Sprawdźcie w perfumerii. ;)

9. Nars – Sheer Lipstick – „Barbarella”

Nars Barbarella

 

Bardzo brzoskwiniowy, przepiękny kolor – użyłam go w tutorialu „Piknik w parku”

10. Nars – Lip Gloss – „Giza”

Nars Giza

Ślicznie komponuje się z poprzednio wspomnianą szminką – również brzoskwinia. ;) To połączenie jest naprawdę cudne. ;)

11. Kiehl’s – Ultra Facial Moisturizer

Kiehl's 6

Mam mniejszą wersję – i ten mały produkt nieraz uratował mi życie! Moja skóra jest bardzo przesuszona w różnych miejscach na twarzy, a Nawilżający żel do twarzy z Clinique był dla mnie za mało nawilżający. Ten kosmetyk sprawdził się świetnie – nawet w podróży. ;) Stan mojej skóry naprawdę się poprawił ;)

12. Kiehl’s - Midnight Recovery Concentrate

Kiehl's 5.1

Małe serum, któremu poświęciłam trzy wpisy na blogu – dlatego nie będę się teraz nad nim rozwodzić i mówić o szczegółach. To serum i poprzednio wspomniana emulsja razem sprawiły, że suche części mojej skóry praktycznie zniknęły. Dla mnie nałożenie podkładu bywało torturą, bo moja skóra jest bardzo tłusta, a te kilka miejsc nie zgrywały się z kosmetykami, które kupowałam i nie wyglądało to dobrze.

13. Kiehl’s - Lip Balm #1

Kiehl's 7

Jak wazelina w tubce – tylko, że pachnie bardzo bardzo ładnie! Nie kupuję zwykłej wazeliny, bo jej zapachu nie mogę znieść. Mam go zawsze w torebce odkąd go kupiłam i naprawdę go pokochałam! Również uratował moje usta, gdy się przesuszały. ;) No i szminki na niej wyglądają dużo lepiej. ;)

14. China Glaze – „Re-Fresh Mint”

China Glaze Re-fresh Mint

Zawsze kiedy miałam ten kolor na paznokciach wszyscy pytali mnie co to za kolor – cudowna, cudowna, cudowna miętowa zieleń! W tym miesiącu nosiłam ten kolor bardzo często, zawsze kiedy nie miałam pomysłu na jaki kolor pomalować paznokcie brałam ten lakier. ;) No i pastele są w modzie. ;)

Teraz kilka przypadkowych ulubieńców. ;)

15. Fitella – Płatki cynamonowe z kawałkami jabłka.

Płatki 2

Ostatnio pokazywałam wam płatki i tym razem też mam raki zamiar. ;) Można powiedzieć, że to moi jedzeniowi faworyci ;) Płatki potrafię jeść kilka razy razy dziennie, uwielbiam je! No i uwielbiam eksperymentować z różnymi smakami, dodatkami… ;) Myślę, że każdego miesiąca będę pokazywać Wam moje płatkowe odkrycie, co Wy na to? ;) Uwielbiam wszelkie rzeczy z cynamonem!  Po prostu szaleję za takimi smakami. ;)

16. Hummus tradycyjny whomus?

Jedzenie 1

Uwielbiam hummus! Ten smakuje naprawdę wspaniale, na przekąskę nadaje się idealnie. ;) Zawsze biorę kawałek chleba, jakiś czipsów i już mam co jeść. ;) Można wybrać hummus z dodatkami, ale ja wolę ten zwykły. Naprawdę spróbujcie!

Napiszcie mi co myślicie o takich przypadkowych ulubieńcach i pokazywaniu jedzenia na blogu. ;)

To już wszystko, papa ;)

Otagowane: